1 lutego 2017

Muzeum Tyskich Browarów Książęcych

Tychy przez stulecia były jedną z osad na ziemi pszczyńskiej, na której piwowarstwo miało duże znaczenie już w czasach średniowiecznych. Dobitnie o tym świadczą tradycje warzenia piwa w samej Pszczynie. Pierwsza wzmianka o istnieniu browaru, należącego do właścicieli Pszczyny, pochodzi z 1629 roku. Funkcjonował on razem z gorzelnią. Produkowano wówczas trzy rodzaje piwa: wysyłkowe, drożdżowe i stołowe. Rewolucja nastąpiła w XIX wieku - zmieniła się technologia produkcji piwa, browary z niewielkich manufaktur stawały się dużymi zakładami przemysłowymi. 

W 1861 roku książę pszczyński Jan Henryk XI Hochberg przekształcił browar w Tychach w nowoczesną fabrykę, budując m.in. młyn, słodownię, warzelnię, suszarnię i lodownię. W ofercie pojawiły się jasne Piwa Książęce. Po II wojnie światowej browary upaństwowiono. Obecnie 400-letnią historią warzenia piwa w Tychach szczyci się Kompania Piwowarska SA. Muzeum Piwowarstwa w Tychach było pierwszą tego typu instytucją w Polsce. Po powitaniu przez księcia Jana Henryka XI, zwiedzający w ciekawy sposób poznaje wszystkie etapy warzenia, butelkowania i degustacji złocistego napoju. Czeka tutaj wiele multimedialnych atrakcji, w tym projekcja trójwymiarowego filmu. Zainteresowani mogą również wypić szklaneczkę piwa w stylowym pubie. Warto się ponadto wybrać na zwiedzanie Tyskich Browarów Książęcych, w których tradycja dopełnia się nowoczesnością. Na trasie wycieczki znajduje się współczesna linia produkcyjna oraz piękne zabytki architektury przemysłowej, jak np. warzelnia z 1915 roku czy budynek dyrekcji. 

Za początek istnienia Browaru w Tychach uznaje się rok 1629. Z tyskim browarem związanych jest wiele postaci, które odcisnęły na nim swoje piętno. Wśród nich: Jan Henryk XI Hochberg von Pless - książe pszczyński, któremu browar zawdzięcza swą świetność. Był arystokratą - przemysłowcem, właścicielem kopalni węgla i fabryki celulozy, rozległych dóbr ziemskich i lasów. Browar nazywał perłą pośród swych dóbr, Julius Müller - mistrz browarniany, który w XIX w. wdrożył proces produkcji piwa dolnej fermentacji - popularnego do dziś piwa jasnego.

















W pubie Muzeum Tyskich Browarów Książęcych można się uraczyć kufelkiem Tyskiego Świeżaka. Tyskie 14-dniowe Gronie to piwo, które trafia bezpośrednio z browaru do pubu. Przechowywane w pubie w specjalnych tankach i w odpowiedniej temperaturze może być rozlewane tylko przez 14 dni od momentu otwarcia tanka. Dzięki temu jest wyjątkowo świeże. Piwo można zakupić w pubie na wynos. Termin przydatności do spożycia to 24 godziny od momentu nalania. Bardzo polecam. Będę się zatrzymywał w Tychach zatankować Świeżaka ;-).


Pozdrawiam przewodnika, który opowiadał jasno, rzeczowo i merytorycznie o browarach oraz procesie wytwarzania piwa, dużo lepiej niż w konkurencyjnym browarze z Żywca i nie jest to tylko moja subiektywna opinia. 




31 stycznia 2017

Skocznie w Wiśle-Centrum

Kompleks skoczni narciarskich w Wiśle-Centrum składa się z trzech obiektów: HS-10, HS-20 i HS-40, które zastąpiły stare, zniszczone skocznie K-17, K-23 i K-40. Pierwsze obiekty w ścisłym centrum miasta powstały w latach 1962-1964 i to właśnie na nich swój słynny pierwszy skok oddał Adam Małysz, najlepszy skoczek narciarski w historii Polski. Orzeł z Wisły miał wtedy tylko sześć lat i skakał w za dużych butach, z których wypadł podczas swojego skoku, lądując w samych skarpetkach. Skocznie zostały gruntownie zmodernizowane w 1997 roku, a w 2005 roku powstały nowe tory najazdowe. Z czasem obiekty zestarzały się i konieczne było wybudowanie na ich miejscu nowoczesnych obiektów, spełniających wymogi współczesnych homologacji. 

Oficjalne otwarcie nowego kompleksu skoczni odbyło się 31 lipca 2015 roku w czasie trwania FIS Grand Prix w Wiśle-Malince. W uroczystości udział wzięli znamienici goście, w tym Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, Dyrektor Pucharu Świata FIS Walter Hofer i Minister Sportu i Turystyki Adam Korol. Przy okazji ceremonii otwarcia na obiekcie zorganizowano pierwsze zawody – I Międzynarodowy Puchar Beskidów dzieci i młodzieży w skokach narciarskich. Inwestorem budowy była Gmina Wisła, jednak większość terenu, na której znajduje się kompleks skoczni, należy do Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Wiśle Centrum. Budowę sfinansowali: Urząd Marszałkowski w kwocie prawie dwóch milionów złotych, Ministerstwo Sportu w kwocie jednego miliona złotych i Gmina Wisła w kwocie ponad sześciuset tysięcy złotych. Powstały trzy skocznie: HS-10, HS-20 i HS-40, nowa wieża sędziowska, platformy trenerskie i szatnia dla zawodników, a teren wokół skoczni został na nowo zagospodarowany i ogrodzony. Skocznie posiadają ceramiczne tory, igelit oraz system zraszania. Na co dzień na tych obiektach trenują zawodnicy lokalnego klubu WSS Wisła.





Skocznia narciarska im. Adama Małysza w Wiśle-Malince

Skocznia Narciarska w Wiśle Malince powstała w 1933 roku na terenach Lasów Państwowych. Jej pierwszym rekordzistą był skoczek Śląskiego Klubu Sportowego Mieczysław Kozdruń, który uzyskał odległość 41 metrów. Początkowo cała konstrukcja skoczni była drewniana. Na przełomie lat skocznia była dwukrotnie modernizowana: w 1953 i 1970 roku. Powstała nowa wieża sędziowska, a rozbieg wykonano ze stali. Nowy punkt konstrukcyjny wynosił 105 metrów. Po rozbudowie skoczni odbywało się na niej wiele konkursów w międzynarodowej obsadzie. Rekordzistami skoczni byli m.in. Stanisław Marusarz, Antoni Wieczorek, Władysław Tajner, Zdzisław Hryniewiecki. Pierwszy granicę 100 metrów przekroczył Janusz Malik. 23 lutego 2001 roku odbyły się ostatnie na tym obiekcie zawody – Mistrzostwa Polski Seniorów. Wtedy to padł ostatni rekord na „starej” Malince, który ustanowił, skokiem na 112,5 metra, Wojciech Skupień. 

Na fali sukcesów Adama Małysza zdecydowano się na gruntowną zmianę obiektu. W październiku 2003 roku podpisano akt erekcyjny pod budowę skoczni w Wiśle Malince o punkcie konstrukcyjnym K-120 (HS-134). Prace budowlane rozpoczęły się zimą 2004 roku. Szły zgodnie z planem do sierpnia 2006 roku, gdy doszło do osunięcia się ziemi na zeskoku. Ostatecznie skocznię oddano do użytku nie jak planowano do końca lipca 2007 roku, a rok później - 27 września 2008 r. i nadano jej imię Adama Małysza. To właśnie patron obiektu oddał pierwszy skok na nowej skoczni. Inaugurującymi zawodami były Letnie Mistrzostwa Polski (25-28 września 2008). Pierwszym rekordzistą był Paweł Słowiok, który podczas skoków do kombinacji norweskiej lądował na 123 metrze. Adam Małysz skokiem na odległość 132,5 m zapewnił sobie indywidualny tytuł mistrza Polski i ustanowił nowy rekord obiektu. Długo się nim nie cieszył. Dzień później, podczas zawodów drużynowych, o metr dalej lądował Marcin Bachleda. Pierwsze międzynarodowe zawody na skoczni im. Adama Małysza odbyły się w lutym 2009 roku – był to Puchar Kontynentalny. W 2010 roku po raz pierwszy w historii na skoczni w Wiśle-Malince odbyły się konkursy FIS Grand Prix. Pierwszy konkurs wygrał patron skoczni Adam Małysz. Historyczne, pierwsze zawody prestiżowego Puchar Świata zostały przeprowadzone 9 stycznia 2013 roku. Od tej pory co roku zimą i latem na skoczni odbywają się zawody najwyższej międzynarodowej rangi. 

Aktualnym zimowym rekordzistą nowego obiektu jest reprezentant Austrii – Stefan Kraft, który podczas kwalifikacji do pierwszego konkursu Pucharu Świata w Wiśle uzyskał 139 metrów. Natomiast rekord letni w 2013 roku ustanowił Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski podczas konkursu drużynowego FIS Grand Prix osiągnął odległość 136 metrów.








Skocznie narciarskie Skalite w Szczyrku

Nazwa kompleksu skoczni narciarskich w Szczyrku pochodzi od góry Skalite, na której został wybudowany. Pierwsza skocznia narciarska na zboczu góry Skalite powstała w roku 1937. Maksymalna długość skoków, jakie można było osiągnąć na tej skoczni, wynosiła około 40 m. Skocznia była kilka razy modernizowana, między innymi w roku 1948 przed Mistrzostwami Polski, umożliwiając skoki na odległość do 70 m. Jednak największy remont został przeprowadzony w latach 2007-2008. Podczas tej przebudowy powstał nowoczesny kompleks skoczni - od największej skoczni o punkcie konstrukcyjnym K-95, średniej skoczni K-70, do najmniejszej K-40. Na skoczni K-95 organizowane są Mistrzostwa Polski w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej oraz prestiżowe zawody międzynarodowe w skokach narciarskich. 





Pałac oraz park Habsburgów w Żywcu

Pałac Habsburgów, zwany często Nowym Zamkiem. Powstał w wyniku przebudowy barokowych oficyn otaczających Stary Zamek. Ostatni z rodu Wielopolskich, Adam, zamieszkujący oficyny sprzedał swe posiadłości w roku 1838 Karolowi Ludwikowi Habsburgowi. Natomiast syn Karola Ludwika, Albrecht Fryderyk, zlecił swojemu budowniczemu Carlowi Pietschce przebudowę barokowych, południowych oficyny na nowy pałac. Powstał wówczas dwukondygnacyjny budynek z ryzalitem i portykiem od strony parku zwany pałacem arcyksięcia Albrechta. Wkrótce potem część wschodnia oficyn została połączona w jedną całość, w nowe dwukondygnacyjne skrzydło, projektu Emila Iriusa. 





Stary zamek, nowy pałac i towarzyszący im, rozległy park, są najpiękniejszą częścią Żywca. Po II wojnie światowej park stał się ulubionym miejscem spacerów mieszkańców, a ostatnia rewitalizacja przywróciła mu wiele z utraconego niegdyś uroku. Do początku XVIII wieku stary zamek Komorowskich, a wtedy już własność Wielopolskich, był otoczony zabudowaniami gospodarczymi, za którymi od strony południowej znajdował się m.in. staw rybny, ogródek warzywny i studnia. Do założenia w tym miejscu ogrodu w stylu włoskim przystąpił w 1712 roku kolejny pan żywiecki – Adam Wielopolski. W ciągu kilku lat powstał zespół kilkunastu regularnych kwater z krzewami i kwiatami, który następnie uzupełniono o kwatery ze zwartym drzewostanem, kanały wodne, fontannę oraz – w drugiej połowie stulecia – Domek Chiński. Na początku XIX wieku Andrzej Wielopolski powiększa i przekształca park na modłę stylu krajobrazowego – angielskiego. Pojawiają się wówczas między innymi widokowe polany, a Domek Chiński staje pośrodku wyspy na stawie. Habsburgowie kontynuują dzieło poprzedników i (od końca XIX wieku aż do lat 30. ubiegłego stulecia) upiększają park, który miał pretendować do miana najpiękniejszego w całej Małopolsce (do tego regionu zaliczała się bowiem wówczas Żywiecczyzna). Z tego okresu pochodzi na przykład aleja lipowa, uregulowana młynówka, kamienne mostki, gazony czy studnia z kutym, żelaznym ogrodzeniem. Obecnie w parku rośnie kilka tysięcy drzew, krzewów i pnączy. Dominują rodzime gatunki liściaste: klony, lipy, dęby i jesiony. Ale spotkać także można tulipanowce, dęby kaukaskie czy sosny himalajskie. Wiele z nich ma charakter pomnikowy - najstarsze drzewa liczą ok. 300 lat.




Stary Zamek w Żywcu

Stary Zamek w Żywcu był własnością najwybitniejszych rodów. Należał do Komorowskich, następnie Wazów i Wielopolskich, by w końcu trafić w ręce Habsburgów, którzy doskonale opiekowali się budowlą. To im zamek zawdzięcza formę, która przetrwała do naszych czasów. 

Historia Starego Zamku, w którym mieści się obecnie muzeum miejskie, sięga połowy XIV wieku. Budowę tego wspaniałego obiektu przypisuje się książętom oświęcimskim lub Mikołajowi Strzale herbu Kotwicz. Dopiero w XV wieku przekształcona budowla stała się obronną twierdzą. Całkowita przebudowa zamku nastąpiła pod koniec XV wieku. 

Wiek XVII oraz nowi właściciele - rodzina królewska dynastii Wazów - nie wnoszą poważniejszych zmian w architekturze budowli. Dopiero na początku XVIII wieku na decydujące zmiany w wyglądzie zamku i jego otoczenia zdecydowała się rodzina Wielopolskich. 

Zamek w XIX wieku zamek przeszedł we władanie Habsburgów, którzy okazali się dobrymi gospodarzami. Zdecydowali się oni przyjąć polskie obywatelstwo, które zostało im jednak zabrane przez władze PRL po II wojnie światowej. To właśnie w pałacu Habsburgów mieszkała przez ponad 10 lat księżna Maria Krystyna Habsburg. Księżna urodziła się w 1923 r. w Żywcu jako córka księcia Karola Olbrachta Habsburga oraz Szwedki Alicji Ancarcrona. Jej rodzice byli silnie związani z Polską, finansowali wiele przedsięwzięć kulturalnych i naukowych, towarzystw i organizacji społecznych. Arcyksiążę był oficerem Wojska Polskiego. Po 1939 r. nie podpisał volkslisty, za co był więziony przez Niemców. Podczas wojny Niemcy nie mogli darować Habsburgom postawy. Ich majątek został skonfiskowany. 

Po wojnie Zamek Stary stał się własnością miasta Żywiec. Ostatecznie w 2014 roku Habsburgowie zrzekli się roszczeń reprywatyzacyjnych do Starego Zamku i Parku Habsburgów. W okresie okupacji Niemcy zajęli pomieszczenia zamkowe na cały okres wojny. Po 1945 roku budynek stał się własnością miasta i przeznaczono go na mieszkania lokatorskie, archiwum oraz biura. 

Po wojnie Maria Krystyna mieszkała w Szwecji, a później w Szwajcarii. Nigdy nie przyjęła innego obywatelstwa. W marcu 1993 r. otrzymała polski paszport. Do Polski wróciła na stałe we wrześniu 2001 r. Zamieszkała w żywieckim pałacu, w niewielkim mieszkaniu przygotowanym przez samorząd w miejscu, gdzie przed wojną była kręgielnia. Uważana była za ambasadorkę Żywca, mieszkańcy miasta darzyli ją szacunkiem i sympatią. W swoje 88. urodziny została udekorowana Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła w 2012 r.







17 grudnia 2016

Świąteczny tunel świetlny w Radomiu

Nowa świąteczna iluminacja w postaci tunelu świetlnego rozbłysnęła 6 grudnia na głównej ulicy Radomia. Ponad stumetrowy tunel świetlny biegnie ulicą Żeromskiego, która jest głównym miejskim deptakiem. Konstrukcję rozświetla 55 tys. diod. Władze miasta podkreślają, że instalacja to innowacyjny projekt, w którym wykorzystano najnowsze rozwiązania konstrukcyjne. 

W zamierzeniu włodarzy Radomia, świąteczna iluminacja ma stanowić atrakcję i zimową wizytówkę Radomia. W centrum Radomia, poza tunelem, zabłysnęło też 10 km światełek i wiele innych ozdób. Na ulicy Żeromskiego stanęły też figury świetlne: anioł, fontanna oraz Mikołaj w saniach z reniferami.






Rzeźba upamiętniająca Leszka Kołakowskiego

W centrum Radomia dwa miesiące temu stanęła rzeźba upamiętniająca Leszka Kołakowskiego - honorowego obywatela tego miasta. Mieszkańcy upamiętnili w ten sposób urodzonego w Radomiu filozofa, który zmarł siedem lat temu w Oxfordzie. Rzeźba przedstawia profesora siedzącego przy stoliku kawiarnianym. Obok znajduje się dodatkowe miejsce dla osoby, która może się przysiąść. Pomysł upamiętnienia Leszka Kołakowskiego pojawił się w Radomiu kilka lat temu. Bez powodzenia był zgłaszany jako jeden z projektów do realizacji w ramach tzw. budżetu obywatelskiego. W końcu o jego realizacji zdecydowały władze miasta. 

Leszek Kołakowski - jeden z najwybitniejszych polskich filozofów, publicysta, prozaik, autor satyr i bajek - urodził się 23 października 1927 r. w Radomiu. Zmarł 17 lipca 2009 r. w Oxfordzie, w wieku 82 lat. 

"Duchowy mistrz liberalnej inteligencji", jak powiedział o nim ks. Józef Tischner, zaczynał przygodę z filozofią jako zdeklarowany marksista. Na początku lat 60. zaczął jednak od tej doktryny odchodzić; z PZPR usunięty został w 1966 r. Dwa lata później, gdy komunistyczne władze Polski odebrały mu prawo do publikacji, zdecydował się na emigrację. 

Potem poglądy Kołakowskiego zaczęły ewoluować stopniowo w kierunku szeroko rozumianej myśli chrześcijańskiej. Wydał ponad 400 prac, w tym ok. 30 książek. Najbardziej znana z nich to trzytomowa praca pt. "Główne nurty marksizmu. Powstanie, rozwój, rozkład", którą napisał w latach 1968-76. Inną bardzo ważną książką Kołakowskiego była "Obecność mitu" z 1972 r. 

W 1994 r. profesor otrzymał tytuł honorowego obywatela Radomia. Po raz ostatni Kołakowski odwiedził Radom w październiku 2007 r. Miasto zorganizowało wtedy dla niego wielką fetę z okazji 80. urodzin. Podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej Kołakowski odebrał medal "Bene Merenti - Civitas Radomiensis" ("Dobrze Zasłużonemu - Społeczeństwo Radomia") oraz honorowe członkostwo w Radomskim Towarzystwie Naukowym. 

W Muzeum imienia innego znanego Radomianina - Jacka Malczewskiego - znajduje się Gabinet Profesora Leszka Kołakowskiego - stała wystawa, na której są pamiątki po profesorze przekazane przez jego rodzinę.