Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podziemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podziemia. Pokaż wszystkie posty

12 czerwca 2018

Podziemna Trasa Turystyczna w Kłodzku

Podziemna Trasa Turystyczna im. 1000-lecia Państwa Polskiego została wytyczona w labiryncie kłodzkich podziemi w latach 60. XX wieku. Prowadzi od ul. Zawiszy Czarnego do ul. Czeskiej u podnóża twierdzy i ma długość ok. 600 m. Ciekawa jest zarówno historia powstawania tych rozległych piwnic, jak i utworzenia w nich trasy turystycznej.

Średniowieczne Kłodzko powstawało u podnóża grodu na Górze Fortecznej. Rozwojowi handlu i rzemiosła sprzyjało położenie na skrzyżowaniu szlaków handlowych. Liczni kupcy i rzemieślnicy budowali swoje domy w mieście otoczonym murem i korytem Nysy Kłodzkiej. W wąskich kamieniczkach mieściły się mieszkania i warsztaty. Żyły tam i pracowały całe rodziny, służba, czeladnicy i uczniowie. Miejsca było mało, a w dodatku nierzadko zdarzały się groźne pożary niszczące cały dobytek. Nic więc dziwnego, że dawni mieszkańcy Kłodzka zaczęli schodzić w dół, kopiąc pod swoimi domami rozległe piwnice. Sprzyjało temu miękkie podłoże z polodowcowych osadów.

Stała, niska, ale przez cały rok dodatnia temperatura panująca w podziemiach sprzyjała przechowywaniu tam żywności i innych towarów. Na leżakowaniu w chłodnych piwnicach zyskiwał smak kłodzkiego piwa. Pod ziemię przenoszono też dla bezpieczeństwa niektóre warsztaty np. piekarnie, bo mniejsze było wówczas niebezpieczeństwo zaprószenia ognia. Podziemnymi korytarzami dostarczano towary prosto do otaczających ratusz straganów. Głębokie podziemia przydawały się także podczas licznych wojen przetaczających się przez ziemię kłodzką, dając schronienie mieszkańcom miasta i pozwalając uchronić przez zniszczeniem najcenniejszy dobytek.

Kłodzczanie przez kilkaset lat od XIII do XVII wieku drążyli pod miastem głębokie, liczące nawet 30 m głębokości, piwnice. W ten sposób powstała gęsta, kilkukondygnacyjna sieć korytarzy i komór. Jednak stopniowo malało znaczenie podziemnych magazynów. Kłodzko utraciło swój średniowiecznych charakter, rozrosło się i unowocześniło.

Po II wojnie światowej Kłodzko, wcześniej niemieckie, znalazło się w granicach Polski. Przybywający tu od 1945 r. polscy osadnicy nie mieli pojęcia o podziemnym labiryncie pod starym miastem, a i opuszczający miasto niemieccy mieszkańcy o nim nie pamiętali. I być może jeszcze długo pozostałby zapomniany, gdyby nie przemówiły kamienice kłodzkiej starówki. Na początku lat 50. XX wieku ściany staromiejskich kamienic zaczęły pękać i osuwać się. Mieszkańcy musieli opuszczać zagrożone zawaleniem domy, które trzeba było rozbierać. Okazało się, że brak regularnych remontów i konserwacji to nie jedyna przyczyna złej kondycji zabytkowych kamienic. Stan budynków starego miasta pogarszało podmywanie wodami opadowymi z kłodzkiej twierdzy i niestabilny grunt, dodatkowo osłabiony przez rozległe podziemia.

W 1958 r. na ratunek kłodzkiej starówce ruszyli specjaliści z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Najpierw podziemia badały ekipy speleologów i płetwonurków. Dzięki temu ustalono przebieg korytarzy i opracowano ich szczegółowe plany. Na tej podstawie inżynierowie stworzyli koncepcję zabezpieczenia podziemi. W 1962 r. rozpoczęła się akcja zabezpieczająca: stopniowo odwadniano i wypełniano podziemne korytarze i komory. Plany specjalistów z AGH realizowali górnicy z wałbrzyskiego Przedsiębiorstwa Robót Górniczych. Dzięki zabezpieczeniu podziemi i stabilizacji podłoża udało się uniknąć rozbiórki wielu pięknych zabytkowych kamieniczek. W trakcie prac pojawił się pomysł, by pozostawić część piwnic niezasypanych i udostępnić je turystom. W 1966 r., gdy mijała 1000 rocznica chrztu Polski, wyznaczono przebieg Podziemnej Trasy Turystycznej, której nadano imię Tysiąclecia Państwa Polskiego. W 1976 r. podziemny szlak otwarto dla zwiedzających.








15 czerwca 2017

Sztolnia Ochrowa w Złotym Stoku

Sztolnia Ochrowa jest najbardziej zagadkowa w Górach Złotych, nie wiadomo kiedy powstała i co w niej wydobywano. Jednak pradawne chodniki i odkryte artefakty górnicze – kompletne urządzenie do odwadniania (jedyne tego typu w Europie i jedno z kilku na świecie), średniowieczna niecka oraz drewniana łopata górnicza – pozwalają sądzić, że jest to ważne znalezisko archeologiczne. Wspomniane urządzenie odwadniające trafiło do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie. 

Posiada kręte korytarze, a atrakcyjności dodają kolory ścian, szata naciskowa i nalot z ochry sprawia, że są pomarańczowoczerwone. Ponad to bije tu źródło żelazowo – arsenowe. które było obiektem wielu badań na początku XX wieku. Na bazie źródlanej wody planowano zmienić miasto Reichenstein (Złoty Stok) na miasto zdrojowe. Udostępniono źródło, dodatkowo wybudowano sanatorium, dom leczniczy oraz kilka will zdrojowych, jednak wybuch I wojny światowej przekreślił plany powstawania tego kurortu. 

Kopalnią zarządza Elżbieta Szumska. Nazywana przez niektórych „złotą Elą”. Wszystko, czego dotknie, zamienia w złoto. Oczywiście złoto w sensie biznesu turystycznego. Dzięki uporowi i determinacji doprowadziła do otwarcia Sztolni Ochrowej, a Kopalnia Złota stała się już parkiem rozrywki, oferującym liczne atrakcje, a także usługi noclegowe, gastronomiczne, przewodnicze i imprezy turystyczne. Wszystkie te wysiłki zostały docenione przez Polską Organizację Turystyczną i do Kopalni Złota oraz do Średniowiecznego Parku Techniki w Złotym Stoku trafił laur Złotego Certyfikatu.









Kopalna Złota w Złotym Stoku

Kopalnia Złota w Złotym Stoku (luty 2011 rok)

Pierwszy zapis o prowadzonych tu robotach górniczych pochodzi z 1273 r. 

Jest to przywilej na poszukiwania górnicze nadany klasztorowi Cystersów w Kamieńcu Ząbkowickim przez księcia wrocławskiego i krakowskiego Henryka IV Probusa. Kopalnie złotostockie przez wiele następnych lat przechodziły z rąk do rąk, prace górnicze trwały jednak nieprzerwanie, a ich efektywność sprawiła, że w XV w. szczyciły się rangą najbardziej wydajnych na Śląsku. 

W tym to czasie udział w tutejszym gwarectwie wykupił znany krakowski rzeźbiarz Wit Stwosz. Pieniądze, które otrzymał za wykonanie ołtarza w Kościele Mariackim w Krakowie, miały zostać wg rodziny Fugerrów (głównych udziałowców) podwojone, a nawet potrojone. Niestety wyczerpywanie się złotonośnych złóż doprowadziło artystę do bankructwa. Wit Stwosz w desperacji zdecydował się na fałszerstwo weksla, za co został osadzony w więzieniu we Wrocławiu, sądzony był natomiast w Norymberdze, gdzie uznano jego winę. Za sfałszowanie weksla trzymano artystę w lochu oraz publicznie piętnowano na obu policzkach i skroni. 

Pierwsza połowa XV w. nie była szczęśliwa dla Złotego Stoku. Przez miasto przetoczyły się wojny husyckie (1419-1434), niosąc ze sobą liczne zniszczenia i pożary. Dopiero względna stabilizacja drugiej połowy XV w. przyniosła możliwość odbudowy i rozwoju miejscowości. W 1484 r. ustanowiono tu Urząd Górniczy, a w 1491 r. nadano miastu herb, sztandar i prawo wolności górniczej.
Największy rozkwit górnictwa złota przypadł w Złotym Stoku na początek XVI w.
W 1507 r. przeniesiono tu z Ząbkowic Śląskich mennicę książęcą i zaczęto bić złote dukaty. Przyniosło to wzrost rangi miasta i wymierne korzyści finansowe. W drugiej dekadzie XVI w. zaczęły tu inwestować europejskie spółki górniczo-hutnicze. W tym czasie ze swoich prawie 200 kopalni Złoty Stok dostarczał około 8% całej europejskiej produkcji złota. 

Za intensywnym rozwojem wydobycia nie szedł jednak równie intensywny postęp techniczny, a rabunkowa gospodarka i maksymalne nastawienie na zyski doprowadziły do wielu tragicznych katastrof górniczych. Jedną z największych było zawalenie się głównego szybu w sztolni "Złoty Osioł", głębokiego na 72 m. Zginęło wtedy 59 górników. Zawał nigdy nie został usunięty i nigdy też nie odnaleziono szczątków ofiar. Tragedia "Złotego Osła" była początkiem złej passy, która doprowadziła do wycofania się spółki Fuggerów z dalszych inwestycji w Złotym Stoku. 

Wspomnieć w tym miejscu należy, że złoto ze Złotego Stoku ma znaczący udział w historii świata. Fuggerowie wspierali swym złotem królową hiszpańską Izabelę, która mogła dzięki temu sfinansować wyprawę Krzysztofa Kolumba, zakończoną odkryciem Ameryki. 

Sławę kopalniom złotostockim przyniósł pierwszy na świecie odstrzał skał przy pomocy czarnego prochu strzelniczego (1612 r.). Zła passa jednak trwała przez kolejne lata. Liczne katastrofy górnicze, pożary i zarazy, z których największa pochłonęła 1100 ofiar, znacząco zrujnowały miejscowość. Po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej (1618-1648) miasto chyliło się już ku upadkowi. 

Przełom przyniosło dopiero osiedlenie się w Złotym Stoku Hansa Schärffenberga - aptekarza i alchemika. Po wielu eksperymentach udało mu się opracować proces odzyskiwania arszeniku z rud arsenowych. Złoty Stok na ponad 100 lat stał się głównym światowym dostawcą arszeniku. Krótkowzroczna polityka potomków Schärffenberga doprowadziła jednak do wyczerpania się zapasów rudy i upadku kopalni oraz huty. 

Górnictwo złota reaktywowano dopiero po wojnach prusko-austryjackich. W 1848 r. opracowana została tańsza metoda produkcji złota, polegająca na chlorowaniu wyprażonej rudy i wyługowywaniu czystego metalu ze związków chlorkowych. Metodę tę zastosował w Złotym Stoku Wilhelm Güttler, który po przerobieniu całego surowca, w 1883 r. wykupił wszystkie tereny górnicze. Własność tę utrzymywali jego spadkobiercy aż do 1945 r. Właśnie dzięki ich staraniom, w 1900 r. wybudowano linię kolejową, łączącą Złoty Stok z Kamieńcem Ząbkowickim, co niewątpliwie przyczyniło się do znacznego rozwoju przemysłowego miasta. Jego spadkobiercy utrzymywali tę własność aż do 1945 r. Za ich rządów wprowadzono wiele nowinek technicznych, a wśród nich kolejkę elektryczną, transportującą urobek udostępnioną dziś do zwiedzania sztolnią "Gertruda". 

Działania II wojny światowej nie przyniosły zniszczeń w kopalni, a po jej zakończeniu Niemcy przekazali całość władzom polskim w stanie nienaruszonym. Pracę w kopalni podjęli górnicy, sprowadzeni tu z Górnego Śląska. W laboratorium przez pewien czas pracował jeszcze niemiecki pracownik, który szkolił nowych użytkowników w prawidłowej obsłudze urządzeń. W 1948 r. wszczęto poszukiwania nowych złóż. W 1962 roku z niewyjaśnionych dotąd przyczyn "odgórnym zarządzeniem" zakończono działalność górniczo-hutniczą w Złotym Stoku. 

Decyzja ta budzi poważne wątpliwości, gdyż kopalnia przynosiła urobek roczny na poziomie 20-30 kg złota, dopiero w 1961 roku spadł nagle, z niewyjaśnionych przyczyn do 7 kg. Kopalnia na skutek naturalnej cyrkulacji wody, której już nie odpompowywano, została w krótkim czasie całkowicie zatopiona. Na przestrzeni całego okresu wydobywczego, tj. w ciągu ponad 700 lat, wydobyto w Złotym Stoku ok. 16 ton czystego złota. 

Okres opuszczenia kopalni trwał 35 lat. W końcu postanowiono, że niektóre korytarze warto udrożnić i udostępnić dla ruchu turystycznego. Głównym pomysłodawcą i realizatorem przedsięwzięcia był ówczesny burmistrz Złotego Stoku mgr Wiktor Lubieniecki. 

Po 5 latach prac 28 maja 1996 roku uruchomiono Podziemną Trasę Turystyczną "Kopalnia Złota". Do tej pory udało się udostępnić niezwykle ciekawe sztolnie: "Sztolnię Gertuda" , "Sztolnię Czarną Górną" z jedynym w Polsce podziemnym wodospadem (8 m wysokości) oraz udostępniony do zwiedzania od roku 2008 , Sztolnię Czarną Dolną. 

Od 2001 roku, właścicielką kopalni złota jest Pani Elżbieta Szumska (artykuł - Wzięłam pożyczkę i kupiłam kopalnię złota).



Sztolnia Gertruda.







Sztolnia Czarna z podziemnym wodospadem.









Sztolnia Gertruda. Podziemny spływ łodzią w części zalanej wodą.