"Fotografując, staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył" - Robert Bresson
29 marca 2014
22 marca 2014
Miejskie tramwaje uratowane przed zapomnieniem ...
Miejskie tramwaje uratowane przed zapomnieniem i pocięciem na przysłowiowe żyletki. Prywatna osoba z zamiłowaniem do komunikacji miejskiej z Warszawy postanowiła zakupić oddawane na złom tramwaje i postawić w ogródku. Na prywatnej posesji stoją tramwaje typu 13N (zwane "parówką") przeznaczone dla Warszawy oraz T4, które kiedyś jeździły po Krakowie. Wagony T4 były kiedyś uważane za bardzo nowoczesne. Pierwsze używane egzemplarze do Krakowa trafiły w 1989 roku z Norymbergi. Na jednym z nich widnieje herb Krakowa oraz niemieckiego miasta. Marzeniem właściciela jest otworzenie prywatnego Muzeum Tramwajów.
EW51
EW51 (przedwojenne oznaczenie E-91) trójwagonowy elektryczny zespół trakcyjny przystosowany do wysokich peronów, wyprodukowany przez zakłady H. Cegielski Spółka Akcyjna w Poznaniu, L. Zieleniewski w Sanoku (część mechaniczna wagonów rozrządczych i doczepnych) oraz Lilpop, Rau i Loewenstein w Warszawie (część mechaniczna wagonów silnikowych) w roku 1936. Aparaturę elektryczną dostarczyła wytwórnia English Electric Co Ltd. Pojazdy przeznaczone były do ruchu podmiejskiego w aglomeracji warszawskiej. Przed wojną zespoły były podzielone na przedziały klasy 2 i 3. Jednostka zbudowana była z trzech wagonów: wagonu silnikowego (napędowego) który posiadał na jednym końcu kabinę maszynisty, urządzenia sterowania oraz przedział z aparaturą elektryczną, wagonu środkowego (doczepnego) oraz wagonu rozrządczego, który także był wyposażony w kabinę sterowniczą. Zastosowanie dwóch kabin maszynisty w obu końcach zespołu umożliwiało jednakowy rozruch i prowadzenie jednostki elektrycznej w obydwu kierunkach jazdy bez konieczności przetaczania. Wagon silnikowy posiadał także przedział bagażowy i przedział przeznaczony do przewozu przesyłek pocztowych. Pudła wagonów miały stalową konstrukcję, po części nitowaną, a po części spawaną. Wnętrze wagonów wyłożono płytami fornirowanymi w różnych deseniach i odcieniach. W poszyciach sufitu, ścian bocznych i podłogi zastosowano dobrą izolację termiczną i akustyczną, która spełniała swoje zadanie nawet jak na obecne standardy. Automatyczne drzwi uruchamiane pneumatycznie i sterowane centralnie obsługiwane były przez kierownika pociągu. Siedzenia dla podróżnych wykonane były z wąskich drewnianych beleczek o wygodnym wyprofilowaniu. Ogółem wyprodukowano 76 egzemplarzy. Wycofano je z eksploatacji w latach 1970 – 1979. Obecnie pociąg czeka na renowację w nowo otwieranym Muzeum Komunikacji w Warszawie.
Opuszczone przedszkole w Warszawie
Przedszkole powstało na przełomie lat 40. i 50. Zamknięto w 2006 r., powodem był niż demograficzny. Od tamtej pory budynek stoi pusty. Obecnie toczą się przepychanki czy na miejscu przedszkola ma powstać apartamentowiec mimo, że w Warszawie obecnie brakuje miejsc w przedszkolach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























































