"Fotografując, staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył" - Robert Bresson
12 lutego 2013
OSP Krzyżowa
W pierwszych latach XX wieku następowało znaczne ożywienie działalności społecznej wśród mieszkańców wielu wiosek Żywiecczyzny również i w Krzyżowej dojrzała świadomość, że ubóstwo i ówczesna rządzę galicyjską pokonać można wspólnym działaniem, szerzeniem oświaty. Wynikiem tej działalności było utworzenie w 1911 roku publicznej szkoły powszechnej w Krzyżowej. Budynki w tamtym okresie budowane były z drewna, przez co w czasie pożarów w płomieniach ginęli ludzie, zwierzęta i cały dobytek. Aby temu zapobiec na wzór sąsiednich miejscowości organizowano młodych silnych mężczyzn do straży ogniowej w celu noszenia wody, pompowania pompą ręczną lub burzenia drewnianych zabudowań.
Bunkry w Krzyżowej
Forty w gminie Jeleśnia powstały latem 1939 r. Z planowanych w rejonie Krzyżowej pięciu obiektów udało się prawie ukończyć i częściowo wyposażyć trzy z nich. To tędy właśnie, wzdłuż koryta Krzyżówki biegnie jedna z dróg w stronę dawnej Czechosłowacji. Po jej zajęciu w 1939 możliwe stało się wyprowadzenie niemieckiego ataku z przełęczy Glinne przez Korbielów w kierunku Jeleśni, gdzie znajdował się węzeł kolejowy umożliwiający szybki transport na Śląsk i do Krakowa. Żeby można je było wybudować, utworzono specjalne torowisko z Jeleśni do Krzyżowej i Przyborowa, którym wagonami ciągniętymi przez lokomotywę przewożono materiały budowlane. Planowano, że po wojnie kolejka będzie służyła mieszkańcom i turystom, ale nie przetrwała wojny, bo została rozebrana przez hitlerowców.
Do niedawna o fortach wiedzieli nieliczni. Ciężko było nawet do nich trafić, były do tego stopnia zarośnięte. W pracach nad odsłonięciem fortów brali udział strażacy, głównie ochotnicy z Krzyżowej. Trwały one ponad dwa miesiące. W trakcie robót zostały wycięte zarośla, którymi obrosły forty, wykarczowane korzenie, wyrównano teren, a niektóre ściany bunkrów zostały odkopane. Forty obronne w Krzyżowej znajdują się pomiędzy szczytami Krzyżowa (725 m n.p.m.), Groniki (648 m n.p.m.) od zachodu oraz szczytami Kiczora (752 m n.p.m.), Stryk (732 m n.p.m.) od wschodu. Do jedynej walki w Krzyżowej i Przyborowie doszło w dniu 1 września, kiedy to ostrzelano i uszkodzono nisko lecący niemiecki samolot zwiadowczy. W dniu 3 września pozycje polskie na rozkaz dowódcy zostały opuszczone, a jednostki wycofały się pod Myślenice.
Bunkier "Boruta"
11 lutego 2013
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
Pierwsze udane próby wykorzystania lotnictwa w celu ratowania życia i zdrowia ludzkiego w Polsce były podejmowane w okresie międzywojennym z wykorzystaniem załóg i samolotów będących na wyposażeniu ówczesnych aeroklubów i lotniczych jednostek wojskowych.
Po zakończeniu II wojny światowej, w nawiązaniu do wcześniejszych doświadczeń, w roku 1955 decyzją Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej powołano do działania na rzecz służby zdrowia - lotnictwo sanitarne. Jego organizację ówczesny minister zdrowia Rajmund Barański powierzył znakomitemu pilotowi, żołnierzowi Armii Krajowej i powstańcowi warszawskiemu – Tadeuszowi Więckowskiemu. Na terenie kraju powstało piętnaście Zespołów Lotnictwa Sanitarnego oraz Centralny Zespół Lotnictwa Sanitarnego w Warszawie. Zespoły rozmieszczono tak, aby swoim zasięgiem działania obejmowały obszar całego kraju. Do zadań Zespołów Lotnictwa Sanitarnego należał przewóz: chorych i rannych, a także leków, krwi, szczepionek i aparatury medycznej. Ponadto na pokłady samolotów zabierano lekarzy konsultantów, by w odległych od macierzystych szpitali przeprowadzili skomplikowane zabiegi medyczne w pilnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego.
Powyższe Zespoły wyposażono w samoloty dwupłatowe o niewielkiej prędkości przelotowej typu S-13, produkowane w Polsce na bazie licencyjnego samolotu CSS-13, który przystosowano do przewozu jednego pacjenta w pozycji leżącej. W późniejszym okresie weszły do eksploatacji samoloty jednosilnikowe typu: Jak-12M, Jak-12A, PZL-101 Gawron, AN-2 oraz wielosilnikowe typu Super Aero 45, L-200 Morawa, Turbolet. W połowie lat sześćdziesiątych niektóre Zespoły zostały wyposażone w śmigłowce typu SM-1 i SM-2, a od roku 1975 w całym lotnictwie sanitarnym rozpoczęto eksploatację śmigłowców typu Mi-2.
Podstawową załogę w/w samolotów i śmigłowców stanowili: pilot i felczer lub pielęgniarka, a w przypadku użycia śmigłowca dodatkowo mechanik lotniczy. W późniejszym okresie, podczas transportów pacjentów w bardzo ciężkim stanie, chorymi na pokładzie opiekowali się lekarze z miejscowych placówek pogotowia ratunkowego lub szpitali. W latach 90- tych, wykorzystując śmigłowiec Mi-2 w Gdańsku, Szczecinie, Krakowie, Poznaniu i Bydgoszczy podjęto skuteczną próbę prowadzenia działalności w zakresie ratownictwa drogowego z powietrza.
W 2000 roku minister zdrowia Franciszka Cegielska powołała Śmigłowcową Służbę Ratownictwa Medycznego HEMS (ang. Helicopter Emergency Medical Service). Centralny Zespół Lotnictwa Sanitarnego został rozwiązany, a w jego miejsce 12 maja 2000 roku został utworzony Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (SP ZOZ LPR). Nowo powołany podmiot, bezpośrednio finansowany przez Ministerstwo Zdrowia, stanowi jednolitą strukturę. W każdej bazie HEMS obok pilotów zatrudniono lekarzy i średni personel medyczny, śmigłowce Mi-2 doposażono w odpowiedni sprzęt medyczny i zestaw leków niezbędnych dla udzielania pomocy w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych oraz innych zdarzeniach i sytuacjach nagłych zachorowań. Dziś, w skład SP ZOZ LPR wchodzi 17 regionalnych baz HEMS oraz jedna sezonowa, a także dwa zespoły transportowe (EMS – od ang. Emergency Medical Service).
Powyższe zmiany spowodowały, że lotnictwo sanitarne zaczęło działać profesjonalnie z utrzymaniem 4 - minutowej gotowości do podejmowania akcji ratowniczych. Kilkakrotnie wzrosła liczba wykonywanych lotów. Obecnie śmigłowce wykonują ponad 5000 misji rocznie, spośród których 70% stanowią loty do zdarzeń (loty HEMS). Zespół HEMS jest w stanie rozpocząć proces leczenia od momentu przylotu na miejsce zdarzenia a także szybko przetransportować chorego do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) w ramach tzw. Złotej Godziny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































